Irena Santor: romantyzuję prozę życia
Codziennie wstaję, podchodzę do okna, widzę, jaka jest pogoda. Inni mówią: „O, jak mi smutno”. A ja się cieszę, że jest deszcz albo świeci słońce. To wszystko brzmi strasznie banalnie, ale podkreślam: najpiękniejszym romantyzmem j